Pierw­sze wra­że­nia z pro­fe­sjo­nal­ne­go VR

Ahoj, byłem przed­wczo­raj w Arka­dii i testo­wa­łem chwi­lę wer­sję dewe­lo­per­ską HTC Vive – czy­li oku­la­ry wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści two­rzo­ne przy współ­pra­cy HTC z Ste­amem.
Uni­kal­ne ficze­ry:
-moż­na cho­dzić i oku­la­ry to inter­pre­tu­ją,
-ste­ru­je się 2 kon­tro­le­ra­mi trzy­ma­ny­mi w ręka­ch, któ­re są nano­szo­ne na obraz w oku­la­ra­ch.
Ekran w tych gogla­ch to mniej wię­cej 2000x1200 pik­se­li, na oko jest to raczej LCD.
Roz­dziel­czo­ść jest wystar­cza­ją­ca, żeby się bły­ska­wicz­ne zato­pić w innym świe­cie.
Na kon­tro­le­ra­ch były po 2 przy­ci­ski, jeden przy kciu­ku (na tym przy­ci­sku jest też touch­pad) i dru­gi przy pal­cu wska­zu­ją­cym. Ten przy kciu­ku jest na górze, ten przy wska­zu­ją­cym jest na dole.
Widzia­łem w tych gogla­ch 3 dem­ka.
Strze­la­nie z łuku,
Oglą­da­nie toni oce­anicz­nej i zwie­rząt z wra­ku stat­ku na dnie oce­anu
Zaba­wa w pomniej­sza­nie się do roz­mia­rów pają­ka w domce jakie­goś stwo­ra.
Strze­la­nie z łuku było intu­icyj­ne i bar­dzo dokład­ne,
Wie­lo­ryb macha­ją­cy ogo­nem i płe­twa­mi był impo­nu­ją­cy,
Cha­ta stwo­ra była wcią­ga­ją­ca.
Oku­la­ry były pod­łą­czo­ne do moc­ne­go kom­pu­te­ra, pew­nie z paro­ma kar­ta­mi gra­ficz­ny­mi, dema cho­dzi­ły w oko­ło 60fps, nie było rwa­nia kla­tek, opóź­nie­nia nie doskwie­ra­ły. Gogle były wygod­ne, nie czu­ło się ich wagi.

Touch­pa­dy na kon­tro­le­ra­ch pozwa­la­ły na przy­kład wybrać kolor balo­na, któ­re­go chce­my puścić, lub kolor far­by, któ­ry chce­my użyć do malo­wa­nia prze­strzen­ne­go.

Jeśli macie jakieś pyta­nia, a ja o czymś zapo­mnia­łem, posta­ram się udzie­lić satys­fak­cjo­nu­ją­cej odpo­wie­dzi.